Menu główne

Bitcoin

Kopalnia Wacław dawniej i dziś.
omen, piątek 20 stycznia 2012




Kopalnia Wenceslauss dawniej i dziś


Zagłębie Noworudzkie było i do dziś jest jednym z miejsc , gdzie procent występowania w ziemi węgla kamiennego jest najwyższy w naszym kraju. Występowanie tu ogromnych pokładów czarnego złota zaczęto doceniać dopiero od roku 1420 , kiedy to podejmowane były pierwsze próby wydobycia tego surowca na większą skalę. Wtedy też szybko doceniono jego walory ekonomiczne. Szybko postępujący rozkwit terenów węglonośnych spowodował coraz to częstsze zasiedlanie dochodowych terenów . Jedną z niewielkich osad , w której oprócz ogromnego zainteresowania wydobyciem węgla było również tkactwo stały się Ludwikowice , niegdyś Ludwigsdorff czyli wieś Ludwika oraz Miłków. Pierwsze wzmianki o istniejących tam kopalniach pochodzą z roku 1478. Największy rozkwit wydobycia Ludwikowickiego węgla nastąpił jednak w okolicach roku 1835 , kiedy to wieś podzielona była na kilku właścicieli . Największa część węglonośnych terenów należała wtedy do hrabiego von Magnisa, któremu zawdzięcza się największy rozkwit techniczny tamtejszego przemysłu górniczego. 20 lat później na terenie Miłkowa największą i najlepiej funkcjonującą kopalnią była Wenceslausprzy pomocy której w 1862 roku baron von Seher-Thos po raz pierwszy zastosował w przemyśle kocioł opalany węglem kamiennym. Na przestrzeni lat kopalnia Wenceslauss powiększała swoje terytorium przyłączając do siebie inne mniejsze wyrobiska górnicze takie jak: St.Agnes , Clare , Gluckauf Louis , Alt Essel , Balthasar oraz sztolnię poszukiwawczą Babette. W drugiej połowie XIX w. Miłków był już jedną z najlepiej rozwiniętych osad przemysłowych i wciąż się rozwijał. Kiedy w latach późniejszych utworzono tam gwarectwo "Wenceslauss" nastąpił największy chyba rozkwit techniczny związany z zastosowaniem najnowocześniejszych wtedy technologi wydobycia węgla. Wtedy też wybudowano tam nowoczesną elektrownię oraz doprowadzono bocznicę kolejową. Od 1927 roku kopalnia Wacław wydobywała prawie 880 tyś ton węgla rocznie a najwięcej , bo 900 tyś. ton wydobyto w roku 1929. Najciekawszym a zarazem najbardziej tajemniczym okresem w działalności kopalni "Wenceslauss" - później Wacław był okres II Wojny Światowej. Wtedy też na terenie Gór Sowich Niemcy pracowali nad budową kompleksu określanego dziś mianem "Olbrzym". W Ludwikowicach Kłodzkich oraz Miłkowie funkcjonowały 2 filie obozu koncentracyjnego Gross Rosen , którego więźniowie pracowali przy budowie podziemnych obiektów na zboczach Gontowej oraz Włodyki z czego obiekty drążone we Włodyce do dnia dzisiejszego nie zostały w pełni poznane ani zbadane. Na terenie zabudowań kopalni węgla jak i w jej części podziemnej funkcjonowała wtedy fabryka amunicji . Do produkcji zbrojeniowej z obiektów naziemnych wykorzystywano wtedy elektrownię , sortownię , magazyny materiałów sypkich , oraz część budynku hotelowego. Na terenie podziemnej części wyrobisk kopalni poszerzono oraz połączono niektóre chodniki kierunkowe w wyniku czego powstały 3 sporych rozmiarów hale o przeznaczeniu produkcyjnym. 2 hale zlokalizowano w pobliżu poziomu III chodnika głównego w okolicach szybu Walter. 3-cią halę o wymiarach 8x6x30 m wybudowano w pobliżu szybu Nanny i stanowiła ona boczne odgałzienie sztolni Wacław. Z dostępnych dziś informacji wynika jednoznacznie iż przebudowano też okolice podszybia Kunegundy . Poza pracami nad produkcją zbrojeniową działalność prowadzona wtedy w podziemnej części kopalni nie została do końca poznana. Jej rezultatami było powstanie nowych szybików międzypoziomowych , 4 szybów wentylacyjnych , w tym 2 w pobliżu szybu Nanny. Przeznaczenie elementów tej przebudowy miało prawdopodobnie na celu przystosowanie fragmentu kopalni do innych celów . Relacje świadków mówią też iż część kopalni została wtedy zalana wodą. Do dnia dzisiejszego zachowały się plany geodezyjne zachodniego zbocza Włodyki , które zostało wtedy precyzyjnie opomiarowane. Nie zachowały się przesłanki , które mogły wskazywać na prowadzenie tam innych prac. Zarówno obiekty naziemne jak i podziemna część kopalni zaadoptowana na produkcję zbrojeniową otrzymała nowe nazewnictwo. Zmieniono numerację niektórych chodników , szybów oraz poszczególnych sztolni. Zmiany te dotyczyły z reguły miejsc w których prowadzono prace. Na dzień dzisiejszy istnieją dowody potwierdzające jedynie funkcjonowanie fabryki amunicji w części naziemnej kopalni. W części podziemnej prowadzono bliżej nieokreślone prace , których charakter produkcyjny jest jedynie domysłem. Po wojnie podejmowane były liczne próby wznowienia działalności kopalni Wacław - niestety nie przyniosły one pozytywnego rezultatu. Unowocześniono i uruchomiono wtedy jedynie elektrownię. W latach 1945-56 tereny kopalni zajmowane były przez jednostkę Wojskowego Korpusu Górniczego. Znaczną ilość górników stanowili wtedy żołnierze skazani przez sądy wojskowe oraz przymusowo wcielani do służby. Kopalnia Wacław włączona była już wtedy do kopalni w Nowej Rudzie , gdzie skazańcy pracowali w tragicznych warunkach bez zachowania najprostrzych zasad bezpieczeństwa pod ziemią. Cześć prac prowadzonych przez nich opatrzona została klauzulami tajności narzuconymi przez panujące wtedy władze . W latach 1956-59 ponownie próbowano wznowić działalność kopalni głównie poprzez odwodnienie jej zalanej części oraz wybudowanie przekopu do kopalni w Nowej Rudzie co miało umożliwić dostanie się do cennych , niewyeksploatowanych pokładów węgla. Wtedy też eksploatowano sztolnię upadową "Wacław" należącą do pola Piast kopalni w Nowej Rudzie. Ostatecznie po wielokrotnie następujących po sobie wypadkach jakimi były wyrzuty skał oraz wybuchy gazu wszelkie prace przerwano w roku 1979. Na dzień dzisiejszy to co pozostało po gigantycznym kombinacie popadło w całkowitą ruinę. Dewastacji uległa elektrownia , przesypownia , budynek maszyn wyciągowych i większość budowli stanowiących jeden z najcenniejszych w Polsce zabytków kultury technicznej. W ruinę popadła też podziemna część kopalni. W wielu miejscach powstały naturalne obwały , zasypane szyby wentylacyjne uniemożliwiły przewentylowywanie chodników co spowodowało powstanie niebezpiecznego stężenia gazów wybuchowych tak jak w przypadku chodników w pobliżu szybu Kurt. W najlepszym stanie zachowała się głównie część chodników w której Niemcy prowadzili bliżej nieokreślone prace gdyż rejony te zostały fizycznie odcięte od pozostałej części wyrobisk poprzez wybudowanie żelbetowych ścian , gazoszczelnych śluz oraz stalowych bram. Niestety droga do tych miejsc wiedzie przez najbardziej zniszczoną czasem część kopalni. Nie wiadomo , czy rejon ten był po wojnie badany przez żołnierzy Wojskowego Korpusu Górniczego lub inne służby - pewnym jest , że został doskonale zabezpieczony i uodporniony na negatywne działanie erozji ,wilgoci oraz wody. W największej hali zlokalizowanej w pobliżu szybu Nanny zachowały się na ścianach szlichty wodoszczelne nienaruszone nawet w najmniejszym stopniu zębem czasu. Chodniki dobiegowe prowadzące do każdej z trzech hal zostały wzmocnione charakterystycznym żelbetowym ożebrowaniem. Powstaje pytanie czemu miały służyć ów miejsca ?



Kopalnia Wacław. Nieistniejący już budynek maszynowni z widocznym fragmentem otworu szybu Kunegunda (ponizej)


Zapraszam do obejżenia galerii zdjęć.


Witaj

Online

Licznik

Bunkry dla bunkrowców !

Niniejsza strona internetowa przedstawia opisy miejsc trudnodostępnych i w większości przypadków niebezpiecznych , których zwiedzanie bez należytego przygotowania technicznego oraz wiedzy moze spowodować wypadek lub trwałe kalectwo.

Publikowanie zdjęć oraz artykułów umieszczonych w tym serwisie tylko za zgodą autora.

© Adam Wojcieszonek - Gdynia 2002-2017